Wszyscy mający już jakieś doświadczenie w remontowaniu zgodzą się chyba ze mną, że w tym czasie trzeba uzbroić się w dodatkowe ilości cierpliwości, gotówki i wyobraźni…oj trzeba…Ja i P. już jakiś czas temu rozpoczęliśmy przygotowywanie naszego nowego lokum. Oboje mamy za sobą doświadczenia remontowo-urządzeniowe, z tym, że:
ja - mieszanie w polskim bloku zakupione w stanie surowym od dewelopera (około 50m2)
P. - budowa dużego amerykańskiego domu (bardzo dużo m2)
No, różnice w doświadczeniach spore, ale nasze obecne wspólne wyzwanie remontowe wyśmienicie korzysta z obu punktów widzenia:)
Niestety żeby uniknąć pułapek, musielibyśmy mieć na koncie przynajmniej z 10 różnych remontów.
Konieczna dodatkowa cierpliwość: niby kuchnia ustawna, niby duża, a tu się okazuje, że konieczna będzie lodówka o specjalnych wymiarach (na głębokość blatu), ponieważ zgodnie z nabytym doświadczeniem koniecznie chciałam zachować taką podstawową funkcjonalność kuchni. Owszem mogłam kupić regularną chłodziarkę i ustawić ją gdzieś dalej, ale bieganie do niej za każdym razem kiedy potrzebne mi będzie jajko czy cokolwiek jakoś mi się nie uśmiecha, a że kupiona przez nas lodówka jest lodówką "amerykańską" to i tak jest naprawdę duża.
Co wymaga wzmożonej cierpliwości u europejczyka po przeprowadzce do Stanów? Ano zmiana układu metrycznego SI na te wszystkie INCH, FOOT, POUND itd. W moim przypadku zmiana centymetrów na "inch-e" czyli cale była dość szybka i "bezbolesna". Muszę przyznać, nawet mi to odpowiada w przeciwieństwie do wag…
Konieczna dodatkowa gotówka: to już chyba tak jest, ile by się nie założyło w projekcie, obojętnie czy tym robionym przez siebie czy tym profesjonalnym architekta, ile by się w nim nie dodało finansowego marginesu, zawsze generalnie wyjdzie więcej. Po prostu nieprzewidziane wydatki są nieuniknione. W naszym przypadku nie zakładaliśmy żadnego budżetu, kupujemy to co jest potrzebne i już, w kilku przypadkach korzystając z amerykańskich możliwości promocyjnych, fajnie zaoszczędziliśmy. Nie zmienia to jednak faktu, iż pojawiają się sprawy, których na początku nie braliśmy pod uwagę (jak na przykład ta nieszczęsna lodówka - za specjalny wymiar trzeba więcej zapłacić).
Konieczna dodatkowa wyobraźnia: oj jak ja się martwię co z tych moich pomysłów aranżacyjnych wyjdzie….Plany w mojej głowie są dość klarowne, tylko żeby przełożenie ich na realne pomieszczenia było zgodne z założeniami i w efekcie równie pasujące do siebie:)
To na tyle i pozdrawiam:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz