Byłam dziś w GOODWILL. Już tłumaczę co to jest. Otóż jest to sklep typu "second hand". W wydaniu amerykańskim jednak sprawa przedstawia się znacznie ciekawiej niż to co znamy w Polsce.
Amerykanie nieco inaczej podchodzą do kwestii zakupów…Dlatego w GOODWILL znajdziemy rzeczy nowe, używane czy też - trudno powiedzieć. Jest to sieć naprawdę dużych sklepów. W asortymencie jest …wszystko. Ubrania, sprzęty domowe, obrazy, meble, książki, filmy, ozdoby, elektronika, narzędzia, wszystko to co człowiek może kupić, a potem oddać do GOODWILL, gdzie przyjmą każda rzecz (od osób prywatnych, firm czy innych sklepów). Jeśli powiem, że kupujemy tam za ceny okazyjne, to to mało powiedziane.
Bardzo lubię od czasu do czasu pobuszować w naszym regionalnym GOODWILL, może nie jestem jakimś wielkim znawcą (są prawdziwi amatorzy takich zakupów, którzy wychodzą ze świetnymi rzeczami co najmniej raz na tydzień, nawet potrafią dodatkowo zarabiać na tym), ale kilka razy udało mi się trafić w dziesiątkę. Np.:
- za około 20$ (tutaj jakbym wydała 20zł) mam nowy odkurzacz z funkcją mycia parą np. drewnianych podłóg, regularna cena: od 60$ do ponad 100$
- za 12$ kupiłam nowy LeapPad2 (tablet dla dzieci), cena regularna: około 100$
- za około 2$, trylogia Władca Pierścieni, wersja reżyserska, cena regularna: mogę tylko szacować, ale z pewnością dużo więcej niż 2$
i inne.
Niestety P., delikatnie mówiąc, nie jest entuzjastą tego sklepu, ale rozumie i cieszy się kiedy ja się ciesze jak znajdę coś fajnego . Odkryłam GOODWILL dzięki mamie P., która mnie tam pierwszy raz zabrała. Sądzę, że tego typu zakupy są bardziej domeną kobiet jednak.
Dziś przywiozłam książki.
Kucharska, ze świetnymi przepisami na dania z kurczaka.
Coś co mi się bardzo przyda ze względu na szczegółowe opisy części garderoby (są też zdjęcia i rysunki) w języku angielskim. Zdarzało mi się szukać w sklepie internetowym czy stacjonarnym np. bluzki z dekoltem w łódkę i teraz jak to się fachowo określa tutaj bo nie "in a boat neckline":D
Książka, wydaje się, zawiera też inne przydatne porady dotyczące garderoby.
Przymierzam się do podjęcia próby przeczytania książki w języku angielskim, ze słownikiem w reku oczywiście, ale jednak. Może detektyw Monk będzie dobrym wyborem, taka lekka pozycja na początek:) Za serialem przepadam.
Nie interesuje się specjalnie Pierwszą Parą Ameryki, ale myślę, że nie da się ukryć jaki sukces osiągnęli. Mam szacunek i mały sentyment bo może kiedyś powiem, że wyemigrowałam do Stanów za prezydentury Baraca Obamy:D Lubie biografie, więc zdecydowałam się kupić.
Dodam jeszcze, że każda wyżej przedstawiona książka kosztowała jedyne 1,99$.
No, ledwo się oparłam tej kreacji :D Te koronki, te kolory, te guziki i wreszcie ten krój (nie widać na zdjęciu, ale spódnica była długa do kostek). Szałowa po prostu:D
A poważnie to zdarza się, że kiedy np. jakiś starszy Amerykanin zrobi gruntowne porządki w domu to potem w GOODWILL mamy okazję poznać bliżej charakterystykę amerykańskiej mody lat 70 czy 80:) To taka ciekawostka.
Pozdrawiam:)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz