Infrastruktura turystyczna nad rzeką Hudson, przy mieście Poughkeepsie (nazwa miasta wywodzi się z kultury indiańskiej i zanim się do niej przyzwyczaiłam to się z niej śmiałam) jest moim zdaniem zorganizowana na naprawdę dobrym poziomie. Do dyspozycji rządnych mil biegaczy/spacerowiczów/rowerzystów oddano specjalnie przygotowane trasy. Najciekawszą poprowadzono przez dwa mosty, wśród bujnej przybrzeżnej zieleni po jednej stronie i wśród miejskich zabudowań po drugiej. Właściwie każdy z etapów gwarantuje świetne widoki. Dodatkowo: muzeum, skatepark, plac zabaw, na jeden z mostów prowadzi winda (o tym za moment), jak to bywa przy okazji wody - po rzece możemy sobie popływać statkami wycieczkowymi, skuterami, motorówkami itp, podziwiając widoki tuż przy brzegu możemy coś dobrego zjeść - wybierając restaurację lub samodzielne pichcenie na specjalnych stanowiskach gdzie grill i stół tylko czekają na chętnych.
☝
Niemal jak broszura turystyczna 😎
Widok na stacje kolejową.
Widok na rzekę i linię brzegową…
Był sobie stary, spalony most kolejowy. Po latach, w końcu pojawił się też pomysł, środki i wykonanie.
Widok na Mid-Hudson Bridge…
Najnowsza atrakcja: winda…
…i jeden z widoków jaki oferuje…
Tuż nad brzegiem rzeki znajduje się również muzeum, niepozorne z zewnątrz…

…kryjące ciekawe wnętrza (przynajmniej dla najmłodszych milusińskich) …
Stanowi kolejny punkt w weekendowych, rodzinnych wycieczkach.












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz