poniedziałek, 18 maja 2015

AUTO AMERYKAŃSKIE

Nie jestem fanką motoryzacji, uprzedzam wrażliwych na poprawność i pełny zapis nazw łącznie z rocznikami ;)

Od wielu lat amerykański rynek zalewają zagraniczne marki, chyba głównie japońskie, ciągle jednak po drogach dumnie krążą amerykańskie marki rodzime. Nie wymienię wszystkich, nie zrobiłam też zdjęć żadnemu LINCOLN-owi, CADILLAC-owi czy PONTIAC-owi, ale może jeszcze to nadrobię:)

Automatyczna skrzynia biegów - czy to nie brzmi zachęcająco? Dla mnie bardzo, ponieważ dzięki temu mechanizmowi umieszczonemu w samochodzie prowadzenie staje się prawdziwą przyjemnością. Zapominamy o sprzęgle i o dźwigni zmiany biegów, kiedy P. uczył mnie prowadzenia na automacie, zaznaczył na samym początku: lewa noga nie wtrąca się do jazdy, prawa na zmianę operuje gazem i hamulcem. Przyswojenie nowej jakości jazdy zajmuje chwilkę. Odnoszę wrażenie, iż w Polsce przez lata ugruntowały się silne stereotypy, a to że automatyczna skrzynia często się psuje, a to, że jest uciążliwa w serwisowaniu, że szarpie, wg niektórych to manualna skrzynia biegów wyznacza umiejętności i daje większe możliwości kontrolowania auta…Coś mi mówi, że podobne "tezy" stawiają osoby, które z inną skrzynią niż manualna do czynienia tak naprawdę nie miały. Słyszałam o zadowoleniu towarzyszącym przesiadce ze skrzyni manualnej na automatyczną, sama jestem zachwycona nową możliwością, ale jakoś nigdy nie obiło mi się o uszy nic o chęci przesiadki z automatu na skrzynię manualną… W Stanach pierwsze automatycznie skrzynie biegów pojawiły się już w latach 30 XX w., a obecnie około 90% kierowców ma je w swoich autach.


 TOYOTA - znana japońska marka w kultowej dla amerykanów wersji nadwozia.  
CHEVROLET - znana amerykańska marka.

 COPART czyli amerykański serwis aukcyjny (przynajmniej wywodzący się z USA, bo istnieją już przedstawicielstwa w innych krajach) proponujący zakup aut z rynku wtórnego w atrakcyjnych cenach. Od w połowie spalonych po lekko zarysowane, od zalanych po dach (pamięta ktoś szalejący w 2012 huragan Sandy? - miliony samochodów z NYC w różnym "stopniu zalania" trafiło na "pola" COPART) do tych z płytko wgniecionym zderzakiem. Wszystko opiera się na prowadzonych online licytacjach, gdzie przy odrobinie szczęścia i zaangażowania możemy okazyjnie nabyć prawdziwą "furę". Od czasu do czasu P. jedzie zobaczyć/sprawdzić jakieś auto na "polu" COPART - tak to nazywam ze względu na niekończące się połacie terenu, pokrytego szczelnie samochodami. Fajny widok, gorzej kiedy trzeba przejść te hektary bo akurat interesujące nas auto jest na drugim końcu.


DODGE VIPER (tak, zdaje sobie sprawę z istnienia kolejnych elementów nazwy)

…że to amerykańska kultowa pozycja w motoryzacyjnym świecie nie wspomnę…


I znowu bestseller bo FORD i do tego MUSTANG. 






Jak coś "się wgniecie" to w Auto Body (warsztaty blacharskie) "się" naprawi…

A na koniec prawdziwa amerykańska ciężarówka…

I coś co długim samochodowym wyprawą sprzyja…
…za galon benzyny…



Pozdrawiam



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz