Robiąc zakupy zahaczyłam oczywiście o "European department" i oto jak się prezentował:
Musztarda i musztardówka, kultowe "dwa w jednym" czasów PRL - kto tego kiedyś nie miał? Teraz mogą mieć i amerykanie.
Kawa zbożowa INKA - no, biorą za ocean to co najlepsze, a przynajmniej charakterystyczne. Delicje, chyba ulubione polskie ciastka P., które zazwyczaj lądują w naszym koszyku.
Tych "kilka" półek jest częścią dużego supermarketu "Stop&Shop".
Pozdrawiam
SK



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz